Translate

sobota, 2 maja 2015



                           ROZDZIAŁ 15



Przed chwilą spełniło się moje małe marzenie. Nie moge uwierzyć, że on to zrobił. Pocałował mnie!!! tak ludzie on mnie pocałował!!! jestem teraz najszczęśliwszą osobą na świecie. Odezwał się po chwili.

-Wiesz, że jesteś dla mnie wszystkim?-nie wiedziałam co powiedzieć, ale po chwili namysłu wydusiłam.

-Teraz już wiem.-zarumieniłam się i spuściłm głowe na co on chwycił mój podbrudek i powiedział.

-Lubie jak się rumienisz.-po tym przeszła mnie fala gorąca i chyba jeszcze bardziej stałam się czrwona. On tak właśnie na mnie działa. Ja nie mam pojęcia dlaczego, ale moge się tylko domyślać. Chyba się zakochałam. Nie wiem tego jeszcze, ale wiem, że on we mnie się zakochał i teraz jest tego świadomy. A ja? Nie wiem. Moje przemyślenia wyrwał mnie ten cudowny głos.

-Może już wracajmy?

-A może nie?-czy ja to powiedziałam?! Głośno?!-Yyyy...to znaczy tak może wracajmy.

-Coś się stało?-zapytał.

-Nie, nie tylko...nie ważne.-prosze nie pytaj proszę, proszę, proszę.

-No..dobrze, ale wiesz, że nie ukryjesz nic przedemną.-stwierdził.

-Wiem, ale proszę nie mówmy o tym.-poprosiłam.

-Dobrze.-i tak do powrotu do domku żadne z nas się nie odezwało. Weszliśmy do niego i mogliśmy zauważyć Kitty leżącą na łóżku. Nie wiem czy spała, ale szczerze mało mnie to obchodziło. Poszłam do łazienki, aby przebrać się w piżame i zdjąć tą sukienke i buty na obcasie. Odetchnęłam z ulgą jak to zrbiłam. Wykonałam wieczorną toalete i wyszłam z łazienki. Po mnie poszedł Niall. Położyłam się i sprawdzilam facebooke, tumblra, instagrama i twittera. Sprawdziłam godzine. Jest 22:23. Postanowiłam iść już spać. W tym momencie chłopak wyszedł z łazienki. Miłam jeszcze zapaloną lampke więc zobaczyłam, że ma na sobie spodnie dresowe, lekko trzymająe się na jego biodrach i no i właśnie nic więcej. Nie miał koszulki tylko na szyj ręcznik i mokre włosy. On jest taki cudowny. Jego ciało...ach...jakieś cudo. No na prawde. Szybko zgasiłam światło na co on szybko się odwrócił w moją strone i wiem, że zarumieniony szybko założył białą koszulke na krótki rękaw.

-Myślałem, że śpisz.-powiedział lekko ściszonym głosem.

-A widzisz jednak nie śpie i ciesze się z tego.-czy ja to powiedziałam?! Co się ze mną dzieje?!

-Tak?-zapytal lekko zdziwiony.

-Tak, ale już ide spać. Dobranoc. Miłych snów.-szybko powiedziałam, zdjęłam okulary i odwróciłam się do ściany. Zamknęłam oczy i usłyszałam ten aksamitny głos.

-Dobranoc księżniczko.-po tym poczułam jego cipły oddech przy moim uchyu.-Jak będą o Tobie to będą wspaniałe.-po tym pocałował mnie w kącik ust i odszedł. A ja? Leżałam tam sparaliżowana i szczęśliwa. Jabym mogła to bym się na niego rzuciła i zaczęła tańczyć jak jakaś wariatka, ale przecież nie chce nikogo obudzić. Najszczęśliwsza na świecie zasnęłam.

Rano obudziły mnie krzyki Al i Av. Zaraz zaraz...co one tu robią? Szybko podniosłam się i poszłam do mniejsca, z którego było słychać te piski czyli do kuchni.

-Hej. Co wy tu robicie? Coś mnie ominęło? Która godzina?-nie wiem dlaczego zadałam tyle pytań. W pomieszczeniu była Al ubrana w czarną rozkloszowaną spódnice, białą bokserke wpuszczoną do niej i bluze taką samą miał Niall. Był ubrany też w czarne, poprzecierane rurki i białą koszulke. Av jak to ona miała na sobie sukienke w kwiatki.

-Hej.-powiedzieli chórem.

-Jesteśmy tu bo jest już 10:28 i to chyba mnie i Av coś ominęło. Prawda?-powiedziała Al.

-Yyy...zaspałam. Pójde do łazienki i się przebiore.-powiedziałam szyko i wręcz wybiegłam z pomieszczenia. Usłyszałm tylko krzyk Avalon.

-My już wszysko wiemy!

-Tak? No to fajnie!-odkrzyknęłam jej z sarkazmem. Skierowałam się do łazienki i zrobiłam poranną toalete i przebrałam się w długie spodnie, czarną bluzke ze znakiem supermana i moje czarne conversy. Oczywiście na nosie miałam okulary, a makijaż...no zrobiłam tylko kreski i pomalowałam rzęsy, a usta pomalowałam błyszczykiem. Av miała racje. Nie moge cały czas chodzić ubrana na ciemne kolory, bo wyglądam na smutną, a teraz w ogóle nie jestem smutna. Jestm najszczęśliwszą osobą na świecie. Wyszłam z łazienki i poszłam do kuchni. Do moich przyjaciół. Jak to cudownie brzmi. Czekało tam na mnie przepyszne śniadanko czyli mój ukochany rogalik z czekoladą i late.

-Dziekuje. Tek kto te zrobił jest wspaniały. Kocham tą osobe.-powiedziała nie zważając na to kto to zrobił. Zaczęłam jeść rogalika, kiedy blondyn się odezwał.

-Dziękuje.-zarumienił się po czym dodał szeptem tak, że ledwo go zrozumiałam.-Też cie kocham.--wszyscy zamilkli, a ja zaczęłąm się dławić rogalikiem.-To znaczy...no wiesz...no może ja nie będe się już odzywał. Tak właściwie to ja już pójde. Cześć.-miał już przekraczać próg, ale odwrócił się i powiedział-Emilly, tak jakby co to nie ma dzisiaj zajęć jakbyś chciała iść nad jezioro to zadzwoń do mnie.-nie zdążyłam odpowiedzieć, bo wyszedł.

-Nie mam numeru.-powiedziałam już sama do siebie.

-Nie martw się my mamy jak chcesz to możemy Ci dać-powiedziala ciepłym głosem Av.

-Dzięki.-powiedziałam i poszłam po telefon. Zapisałam numer blondynka i kończyłam jeść śniadanie.

-A co dzisiaj taka zmiana, że masz czerwone rurki i jeszcze ten znaczek supermana na koszulce z żółtym i też czerwonym?-odezwała się zdziwiona Al.

-No wiesz ja już nie jest smutna. Jestm teraz bardzo szczęśliwa, bo mam cudownych przyjaciół.-powiedziałam, ale w głowie mam teraz jedno słowo. Czerwony. Szkoda, że ja...albo nie ważne.

-Ciesze się, że na s posłuchałaś.-powiedziała Av i uśmiechnęła się przyjaźnie. Rozmawiałyśmy tak do 13. co do Kitty nie wiem gdzie jest, ale mnie to nie obchodzi. Około 14:30 zjedliśmy obiad, ale nie było Niall'a. Wszyscy byli Kitty, Alan, Maria, ja nawet Av i Al. a jego nie było. Dlaczego?

-Maria, możemy porozmawiać?-zapytałam, gdy zostałyśmy same w kuchni.

-Oczywiście. Mów co ci leży na sercu.-jak ja lubie jej nastawienie. Jest dla mnie jak babcia i mama w jednym. Zawsze mnie wysłucha i doradzi.

-Mam pytanie. Bo jak się ktoś zakocha to skąd to wie?

-Emilly. Jak się zakochasz to druga osoba będzie twoim szczęściem. Nie będziesz traktowała jej obojętnie, ani jak kogoś kto interesuje cie, ale nie zwracasz na nią zbyt dużej uwagi. Będziesz cieszyć się jej szczęściem, smuciś kiedy ona będzie smutna. Będzie ona na pierwszym miejscu. Zawsze i wszędzie. Będziesz mogła jej wszystko powiedzieć i mieć pewność, ze dochowa tajemnicy. Przy tym szczęściarzu będziesz czuła się wyjątkowa. Będziesz wiedziała, że przy nim jesteś bezpieczna. Czasami nawet tylko jego obecność ci wystarczy. Będziesz się o niego martwiła bardziej niż o siebie. Można powiedzieć, że będzie to najważniejsza dla ciebie osoba.-zakończyła swój monolog.

-Dziękuje.-powiedziałam i przytuliłam ją.

-Ale za co? Przecież to tylko pytanie.-powiedziała jakby była to mała rzecz. Może dla niej tak, ale dla mnie nie. Dla mnie jest to coś wielkiego. Odsunęłam się od niej i ze łzami w oczach powiedziałam tylko jedno.

-Zakochałam się.-Maria uśmiechnęła się szeroko i wytarła tą małą przezroczystą kropelke spływająca po moim policzku.

-Widzisz. Nigdy nie wiesz co życie przyniesie.-po tych słowach przytuliła mnie i głaskała po głowie.-nie płacz.

-Ale to są łzy szczęścia. Właśnie.-powiedziałam i odsunęłam się od niej.-Co do mojego szczęścia to martwie się o nie bo nie przyszło na obiad i nie wiem gdzie jest. Dzwoniłam, ale nie odbiera. A jak się coś stało?-powiedziałam i zaniepokoiłm się. Martwie się o Niall'a. Nie wiem gdzie jest. Może coś się stało. Jak tak to sobie nie wybacze, że go nie zatrzymałam wtedy.

-Spokojnie. Twoje szczęście jest bardzo mądre i odpwiedziała i sile nic mu nie będzie.-pocieszała mnie Maria.

-Wiem, ale mimo wszystko martwie się. Bardzo się martwie.-to ostatnie powiedziałam spuszczając wzrok i ściszając głos.

-A tak odchodząc od tematu. Pamiętasz co jest jutro?

-Oczywiście, że tak. Moje urodziny. Jesteś chyba jedną osoba, która pamięta. Boje się tego co jutro się wydarzy.-powiedziałam bo wiem co mnie jutro czeka. To będzie straszne.

-Nie bój się. Wszysko będzie dobrze. Masz niesamowitych przyjaciół i masz mnie. My nie pozwolimy, żeby jutro się coś stało, ale to będzie dla nich trudne, bo oni nie wiedzą.

-Przeżyje.-powiedziałam i wstałam kierując się do drzwi.-Dziękuje jeszcze raz!-krzyknęłam jeszcze zanim wyszłam. Dziwne, bo wzięłam ze sobą tylko telefon. Postanowiłam poszukać blondyna. Poszłam nad jezioro. Nie było go. Wołałam. Nic. Oczywiście nie obyło się bez postaci po drugiej stronie jeziora. Nie wiem kto to jest, ale nie czuje się bezpiecznie. Skierowałam się do domku dziewczyn. Proszę niech tam będzie. Błagałam w duchu, ale jak się mówi nadzieja matką głupich. Ani śladu po Niall'u. Razem z Al i Av przeszukałyśmy cały ośrodek, ale nigdzie go nie było. Wróciłam do domku zrezygnowana. Była 23:46. Ja nie wiem gdzie on jest. Musiało się coś stać jeśli nie wraca. Około 1 byłam gotowa do spania, ale nie mogłam spać wiedząc, ze jemu mogło się coś stać. A jak ktoś go napadł i leży teraz gdzieś nieprzytomy sam tak jak ja kiedy się potknęlam? Nie nie nie emilly nic się nie stało. Spokojnie. Usiadłam na podłodze, włożyłam słuchawki do uszu i włączyłam Moją Playliste. Około 3 zasnęłam.


NIALL'S POV:


Chodziłem dzisiaj po całym ośrodku i myślałem wszystkim. I tak głównym punktem rozmyślań była Emilly. Widziałem je kilka razy jak mnie szukała razem z Av i Al. Nie chciałem z nikim rozmawiać. Około 2:30 postanowiłem wrócić do domku, bo zmęczenie dawało o sobie znać. Wszedłem do niego i cicho przebrałem w rzeczy do spania. Miałem już iść spać, ale przypomniałem sobie, żeby pocałować Em na dobranoc. Chociaż była 4 nad ranem, ale ja dopiero ide spać więc. Kitty nocuje u koleżanki, której współczuje, bo ja takieg diała mam na co dzień i jedna noc to jest straszne, ale więcej jeszcze gorzej. Odszedłem do łóżka Emilly i to co zobaczyłem zdziwiło mnie. Siedziała zwinięta w kłębek ze słuchawkami w uszach. Ona na mnie czekała. Jaki ja jestm głupi. Ona na mnie czekała i się martwiła, a ja nie dawałem znaku życia. Wziąłem ją na ręce i położyłem na łóżku. Wyjąłem słuchawki z jej uszu i z ciekawości wsadziłem jendą do swojego ucha. To co usłyszałem zwaliło mnie z nóg. Cudowny, aksamitny głos. Znajomy, ale nie znam piosenki melodii, a to dziwne. Nigdy nie słyszałem tej piosenki. W tym momencie mnie olśniło. To jest głos Emilly! To jest jej piosenka! Odblokowałem jej telefon i zobaczyłem cały album nazwany Moja Playlista. To są jej piosenki. Przesłałem sobie wszystkie i odłożyłem telefon na szafke nocną. Posiedziałem przy Em jeszcze pół godziny słuchając jej piosenek. Każda była smutna. Ze zmęczenia zamykały mi się oczy więc pocałowałem ją w kącik ust, wstałem i poszedłam do swojego łóżka cały czas słuchając jej cudownego głosu.
Położyłem się i zasnąłem przy jej głosie

~Av i Al~

Już jest rozdział 15!!! Jest was tu coraz więcej co nas bardzo cieszy :) Dziękujemy za wszystkie komentarze pod rozdziałami jak i na Twitterze, jesteście wspaniali!!! :) Mam nadzieje, że rozdział wam się spodobał i zostawcie po sobie ślad :)


18 komentarzy:

  1. Awww...Czekam na next. xX

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział ! oni są tacy awww ! Czekam na nexta. Miłego dnia./ Natalia

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest cudowne !!! <3 Kocham tego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Hgshysvhudsbkufxhyrshhg brak słów! Ten rozdział był wspaniały ! :* kooocham bardzoooo! Ciekawe co w nexcie, urodziny Emily... Hmm ... ;D nigdy nie sądziłam że Em śpiewa ! Ma na pewno cudny,głos... :* @Aniolek_Saszana

    OdpowiedzUsuń
  5. aaa.... zobaczył że na niego czekała! ♥ ♥ ♥ aaaa!!!! tak słodko ♥ ♥ ♥ jestem ciekawa co będzie w jej urodzin y^^ czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Czemu to jest raz na tydzień !! To jest świetne nie mogę się doczekać next ' a

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział i czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie :) czekam na następny <3
    Ari <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział !!! Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Awwwww *.* On sluchal jej piosenek! Isnsjsjsksks
    Btw powiedzial, ze ja kocha, a pozniej zaczal sie jakac! Awww, to bylo slodkie. Xksnsbsksksns
    Ja chce juz wiedziec o co chodzi z tymi okularami!
    Czekam nn.
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i wszystkiego się dowiecie za tydzień:) Wtedy jedna zagadka będzie rozwiązana, ale jeszcze dużo przed wami:)

      Usuń
  11. Ojej jak on zareagował na to, że ona śpiewa. Słodko. Super rozdział. Do następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Neeeeeext!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Meeega kocham to ff *0* życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  13. nie możecie zrobić maratonu i wstawić dzisiaj?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jenyyyy <3 super !!! Życzę weny do kolejnych rozdziałów !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdział. Niall jest taki kochany. Nigdy nie sądziłam że Em ma własne piosenki. Cudownie:) Z niecierpliwoscia czekam na nowy rozdział @angelharry99
    Zapraszam do siebie>>>>

    OdpowiedzUsuń